Pokazywanie postów oznaczonych etykietą waiśju. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą waiśju. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 października 2012

Iluzyjne spostrzeżenia.

Rozprzestrzenioną jest opinia że człowiek, wnoszący jasność w sprawy duchowe musi być jak biedronka i chmórki delikatny i święty. Praktyka duchowa to spełnianie swoich obowiązków w zgodzie z poziomem rozwoju ewolucyjnego(warną). Dla szudry duchowością będzie praca z materią i służba wyższym warnom, dla wajśji - rozwój handlu, gospodarstw, nagromadzenie bogactw, dla kszatrijów - stanowienie dharmy w społeczeństwie, likwidacja dywersij, dla braminów - modlitwy, jagji, nauka transcendentna kszatrijów(komentowanie wed).->Dalej. Kto widział żołnierza który na wojnie będzie rozmawiał o kotkach-biedronkach, miłości do wszystkich ludzi i ziemi i boga, w ten czas gdy przeciwnicy okupują jego dom, niszczą Prawo??Ja nie widziałam i uważam że taki żołnierz" musi odpocząć w klinice. Więc proszę nie wystawiać mi pretenzji o niestosowne zachowania i nieduchowność, gdyż wasze pojęcia o duchowości są narzucone bajkarzami.

niedziela, 14 października 2012

Dharma. Warna. Swoja opinia. Rak.Car. Ewolucja. Masoneria. Rytuały.


W ciele człowieka dżiwatma przechodzi przez pewne ćwiczenia. Każda swoje. Temp nauczania się u każdej swój.
Dlaczegoś wielkie jogowie, mówili o warnach, o tym że trzeba praktykować sadhanę z nauczycielem(guru), który jest w konkretnej paramparze, posiadający siddhi( od słowa czysty, doskonały). Nazywamy to „supernatural”, „superpower”,  chociaż oczysciwszy w pewnej mierze ciało i świadomość, stanowią się rzeczą normalną, zwykłą, a nie „super”. Do głównych siddh, które dostają jogini, należy n.p. umiejętność zmiany rozmiarów ciała, masy, lewitacja, jasnowidzenie, telekineza itd.
Wielkie jogowie w pismach wedyjskich mówią – „ Niema innej drogi do osiągnięcia doskonałości duchowej, jak tylko wykonanie swoich przedpisanych obowiązków w zależności od poziomu rozwoju ewolucyjnego (warny). – Krócej – DHARMA( rozumienie procesów naturalnych, (przyczyna – skutek) oraz rozumne ich wykorzystanie.
Jeżeli mówimy że wszyscy są równi, wszystkie ograniczenia w głowie, wtedy każdy nastolatek może pójść dżwignąć 330kg sztangę, ryzykując stać kaleką. Tak? Po co się ograniczać myślami że ma małą wagę i siłę.
Z tej że logiki wynika że każdy mięsożerca może spokojnie przejść na bretariaństwo (jedzenie prany bez pośredniczego jedzenia fizycznego).
Wszystko ma hierarhię. Jedyny sposób ewolucjonować, to zidentyfikować swoją pozycję na drabinie, i zacząć wykonywać swoje obowiązki (stosowne dla tego szczebla i niezbędne do przejścia na następny)
 (ul. Radzymińska, Wa-wa)

Ciało nie należy do istoty (uświadomienie tego następuje po udanie przećwiczonej jamie-nijamie). Składa się z dżiwatm, komórek, organów – którzy także uświadamiają się w pewny sposób, czyli mają świadomość. To twoja ekipa, która w dannej inkarnacji pomaga ci powyższyć kwalifikację (przejść na nową szczeblę), także powyższa swoją, służąc tobie. Twoje zadanie, jako głównej dżiwatmy w tym carstwie (Dżiwy) – być idealnym carem dla swoich poddanych. Musisz ich uczyć  i pielęgnować. Jeżeli będziesz ich wykorzystywywać w celach egoistycznych (chciwych = kierując się zechciankami fałszywego ego), przewyższając swoją kwalifikację – oni będą albo umierać albo buntować się. A ty, w swoim carstwie, stracisz władzę. 
W planie psychicznym i duchowym – po analogii. Prosty obywatel myśli że tajne stoważyszenia, praktykujące orgie i inne rytuały są albo satanistami, albo chorymi. Naprawdę doskonalę wiedzą co robić (dharma), żeby wyjść na wyższy szczebl.
Varna – sanskara – ci kto poza podziałem warn – owcy, których trzymają dla śierści (energii).

kto zna swoją warnę – wykonuje obowiązki i ewolucjonuje maksymalnie szybko. Tak jak uczeń, znający do jakiej klasy ma iść. Będąc w 1-gimnazium nie lezie zdawać matury, jak i rozmawać o sposobach przygotowania się do niej. A tak jest, nowogotowane joga-tichers, wyuczywszy kilka terminów i ukończywszy samozasnowane szkoły biąrą się uczyć owiec. To czysta adharma.
Jeżeli komórka zaczyna żyć na podstawie swoich poglądów, przestając spęłniać swoje obowiązki, mamy do czynienia z rakiem. Metafora jasna? Na takie wypadki w wedyjskim społeczeństwie istnieje immunitet – kszatrijowie.
"Spełniający dharmę to sam Absolut", mówi się w Wedach.

piątek, 12 października 2012

Obowiązki warn. Istota człowieka, ewolucja. Cz.1.


CZ.1.
O obowi
ązkach warn.

1. WARNA SZUDRA. Ich obowiązki – praca na wyższe warny, nie dlatego że to ekspluatacja, tak oni przyśpieszą swoją ewolucje.  Nie dążą do posiadania sojego domu. Są zadowoleni z tego co dadzą. Bez wielkich ambicji. Oni nie mają energii potrzebnej pasożytom, więc nie zostają przez ostatnich zbytnio dyskryminowani. Chłopi realizowują swoje instynkty na wszystkich poziomach, dlatego że tylko przyzwyczajają się do ciała człokwieka, przyszedłszy z ciała zwięrzęcia.

2. WARNA WAJŚJA. Muszą nauczyć się prawidłowego stosunku żeby urodzić zdrowe potomstwo. Muszą się uczyć utrzymywać w porządku gospodarstwo, dom. Oni mają trochy więcej energii, dlatego przy Stalinie miała miejsce kolektywizacja. Kto się nie zgadzał – jechał na odpoczynek do obozów.

3. WARNA KSZATRIJ. Oni umieją uporządkowywać przestrzeń swojego własnego światu, ale nie ograniczają się tylko własną bramą i dążą uporządkowywać w skali masowej. Jeżeli będą to robili na podstawie swojego punktu widzenie – szybko skręcą kark. Ciemni boją się takich ludzi, bo kszatrijowie mogą im stworzyć problemy. Dlatego kszatrijów zniszczano we wszystkie czasy, żeby nie pozbyć się władzy. Rozprawa z ksatrijem przynosi demonom jeszcze więcej energii.

4. WARNA BRAMIN. Oni już byli kszatrijami, i jeżeli będzie potrzeba w wykonywaniu obowiązków kszatrija, zrobią to bez problemów, ale nie będą przy tym szczęśliwi. Ta warna uporządkowuje swój świat wewnętrzny, odbierając  swoje ciało jako poddanych własnego państwa, abowiem każda klatka to żiwatma, taka sama jak i sam braman. W końcu ich czeka transforma, t.j. stworzenia ciała światła.  Tacy ludzie mają jeszcze więcej energii, dlatego stważa się wakuum informacyjny, rozprzestrzeniają dywersjie. Jako skutech – ich energia przekształca się w tanatos.

Wszystkie mażenia się spełniają. W państwach Europy Wschodniej było dużo duchowych ludzi, którzy nie mając wiedzy i możliwości spęłniać swoje przepisane obowiązki, otrzymali Stalina, który tą duchowość  zżarł razem z braminami (inteligencja), zostawiając w stronie chłopów(szudra), trochy mniej wajszj i kszatrijów.
Wszystki bitwy teraz są za energię, a nie za willi i milliony zielonych papirków. Ciemni w wyższych szczebli swojej hierarchii wiedzą o tym, a ludzie nadal nie rozumieją, że muszą tracić swoją enegrie na siebie, a nie na obce egregory.

Jeżeli człowiek z warny wajszja pracuje na pasożyta a nie ne bardziej rozwiniętą warne, jego ewolucja stio na miejscu. O innych ja milczę...Każdy najpierw musi przynieść korzyśc sobie, a nie flagom, organizacjom i instytucjom. Pomóc innym można WYŁĄCZNIE spełniając dharmę(obowiązki) w stosunku do swojego ciała, partnera i społeczeństwa. Pomóc możliwa, jeżeli jesteś sprawną częścią mechanizmu. Niema żadnej korzyści kiedy nerki zaczynają wykonywać funkcje serca, bo to im wydzje się za bardziej respektowne.  Wykonując swoje obowiązki, dla pasorzytów nie zostawiasz miejsca. Pasorzyty pojawią się gdy mikroflora jest naruszona i immunitet nie chce walczyć.

Jeżeli przypomnieć dawne czasy, to kiedy Żerca zabijał zwierzę, tym samym przyspieszał jego ewolucję, i duch przechodził na następne życie do carstwa ludzi, dlatego że służą człowiekowi. Jeżeli służyli białym – trafiają do białych ciał, tak samo z innymi kulturami. A co z szudrą który pracuje na pasożyta? Uczy się być pasożytem- degeneratem.
Głowa człowieka znajduje się w Czakramie Wszechświatu, to czym myślisz możesz domyślić się czym jest. Ten kto to rozumi, nie przywiązuje się do koncepcji „ja – piękna osobowość z takim ciałem”.  Bóg i on ta to samo. Po co się martwić, jeżeli wiesz że otrzymujesz w życiu to, co potrzebne ci dla ewolucji?